Love story

Przechadzała się uliczkami ciemnego miasta gdzieś na południu kraju. Zawsze była sama, jednak teraz to uczucie dawało w jej ciele efekt pustki. Nie chciała. Bała się, ale mimo tego szła dalej na spotkanie z przygodą. Nagle poczuła silne mdłości. Runęła na kolana. Powstała.
Nie chciała, lecz dalej brnęła na spotkanie ze śmiercią.

***

Jest to tak jakby prolog mojego mini opowiadanka. Jeżeli ktoś chciałby kontynuację, niech po prostu napisze. Lubię pisać. Szubi dubi :P <------ Szczególnie przy tym. Aha. Kwestia tego, jak często będzie Myślownik, pozostaje w tajemnicy. Dla tych, którzy nie napiszą Tu. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz